Te same z wyglądu, zupełnie różne w użytkowaniu

Co naprawdę kryje się w cenie obuwia roboczego i ochronnego

Różnice w cenie obuwia roboczego wynikają przede wszystkim z jakości materiałów, technologii produkcji oraz realnej trwałości w warunkach pracy – a nie z samego wyglądu czy spełnienia norm.

Wielu decydentów w firmach produkcyjnych, logistycznych czy budowlanych spotyka się z podobnym zjawiskiem: dwa modele obuwia roboczego wyglądają niemal identycznie, spełniają te same normy, a mimo to różnią się ceną nawet o kilkadziesiąt procent. Pojawia się naturalne pytanie: za co właściwie płacimy więcej?

Odpowiedź brzmi: za elementy, których nie widać w momencie zakupu, a które decydują o trwałości, komforcie i realnym bezpieczeństwie w trakcie użytkowania.

W obuwiu roboczym bardzo trafnie sprawdza się zasada: w krótkim okresie większość modeli spełnia swoje zadanie. Różnice jakościowe ujawniają się dopiero wtedy, gdy obuwie ma pracować przez założony, pełny okres eksploatacji. W praktyce oznacza to, że realne różnice zaczynają być odczuwalne po kilku miesiącach codziennej pracy – szczególnie w środowisku produkcyjnym, magazynowym lub przy intensywnym użytkowaniu.

Cholewka – największy koszt i największe pole do kompromisów

Największy wpływ na koszt wytworzenia obuwia roboczego ma rodzaj, jakość i obróbka materiału cholewki. To również obszar, w którym najłatwiej ukryć oszczędności.

Najczęściej spotykanym rozwiązaniem w segmencie tańszego obuwia są skóry dwojone, pokrywane warstwą poliuretanu (PU). Wizualnie mogą bardzo dobrze imitować skórę licową, jednak w praktyce:

  • szybciej się starzeją,
  • są bardziej podatne na pękanie,
  • gorzej znoszą długotrwałe zawilgocenie i intensywną eksploatację.

Istotne znaczenie ma również grubość skóry. Redukcja poniżej ok. 1,8–2,0 mm obniża odporność mechaniczną cholewki, stabilność szwów i ogólną żywotność obuwia. Różnice te nie są widoczne w nowym produkcie, ale ujawniają się po kilku miesiącach pracy.

Alternatywą są materiały syntetyczne, takie jak mikrofibra. W wersji wysokiej jakości, odpowiednio certyfikowanej, mogą być pełnoprawnym materiałem technicznym. Problem pojawia się w segmencie najtańszym, gdzie stosuje się mikrofibry o niskiej gramaturze i ograniczonej odporności mechanicznej. Ich zaletą dla producenta jest jednorodność i minimalny odpad produkcyjny – dla użytkownika oznacza to krótszą trwałość.

Podeszwa – oszczędności, które najszybciej wychodzą „w terenie”

Podeszwa jest jednym z najbardziej kosztotwórczych elementów obuwia roboczego. Najtańszym i najczęściej stosowanym rozwiązaniem są dziś podeszwy PU w technologii bezpośredniego wtrysku, szczególnie w konfiguracji PU/PU.

Aby dodatkowo obniżyć koszt produkcji, stosuje się napowietrzanie mieszanki poliuretanu, co zmniejsza zużycie surowca. W praktyce oznacza to:

  • szybsze ścieranie bieżnika,
  • niższą odporność mechaniczną,
  • większe ryzyko pęknięć w dłuższym okresie użytkowania.

Droższe rozwiązania – np. podeszwy produkowane oddzielnie i klejone – dają znacznie większą elastyczność doboru mieszanek i protektorów oraz wyższą powtarzalność parametrów.

Warto przy tym podkreślić, że antypoślizgowość to nie tylko certyfikat SR. Dwie podeszwy spełniające formalnie tę samą normę mogą zachowywać się zupełnie inaczej w realnych warunkach pracy. Kluczowe znaczenie ma materiał warstwy kontaktowej oraz geometria protektora, a nie wyłącznie wynik badania laboratoryjnego.

Hydroliza PU – niewidoczny proces, który skraca żywotność podeszwy

W przypadku podeszew poliuretanowych istotnym, a często pomijanym zagadnieniem jest hydroliza PU – jeden z najczęstszych powodów przedwczesnego zużycia obuwia roboczego.

Hydroliza to chemiczny proces degradacji poliuretanu pod wpływem wilgoci i czasu, niezależny od intensywności użytkowania. Oznacza to, że podeszwa może tracić swoje właściwości nawet wtedy, gdy obuwie jest używane sporadycznie lub przechowywane w niekorzystnych warunkach.

W praktyce hydroliza objawia się:

  • kruszeniem się materiału,
  • pękaniem podeszwy,
  • utratą elastyczności i przyczepności,
  • nagłym „rozpadaniem się” podeszwy po kilku miesiącach.

Na tempo tego procesu istotny wpływ ma jakość mieszanki PU, stopień jej napowietrzenia oraz stabilność procesu produkcyjnego. Tańsze mieszanki są znacznie bardziej podatne na hydrolizę, co sprawia, że pozorne oszczędności przy zakupie prowadzą do istotnie krótszego realnego czasu użytkowania.

Wnętrze buta – komfort i higiena, których nie widać w katalogu

Najtańsze oszczędności bardzo często dotyczą elementów wewnętrznych:

  • podszewki z materiałów naturalnych (np. bawełna), które chłoną wilgoć i długo ją utrzymują,
  • rezygnacja z materiałów technicznych o strukturze przestrzennej, poprawiających wentylację i skracających czas schnięcia.

Podobnie wygląda sytuacja z wkładkami. Filc jest rozwiązaniem tanim, ale nasiąkliwym i mało trwałym. Wkładki z EVA lub tworzyw polimerowych są droższe, ale zapewniają lepszą amortyzację, większą trwałość i możliwość wielokrotnego prania.

Kluczowa jest przy tym nie tylko nazwa materiału, lecz jego gęstość, sprężystość i zgodność z wymaganiami antystatycznymi.

Technologie łączenia – niewidoczne różnice, realne skutki

Technologia łączenia cholewki z podeszwą ma fundamentalne znaczenie dla żywotności obuwia.

Najczęstsze oszczędności obejmują:

  • stosowanie tańszych klejów,
  • rezygnację z aktywacji termicznej („klejenie na zimno”),
  • uproszczone przygotowanie powierzchni.

Efekty takich kompromisów ujawniają się dopiero po kilku miesiącach użytkowania, gdy zaczynają pojawiać się rozklejenia oraz utrata stabilności konstrukcji.

Normy a rzeczywisty poziom ochrony

Obuwie ochronne musi spełniać wymagania norm EN ISO, jednak formalna certyfikacja nie zawsze gwarantuje powtarzalną jakość. W praktyce rynkowej zdarzały się przypadki wymiany certyfikowanych komponentów na tańsze zamienniki już po uzyskaniu certyfikatu.

Z perspektywy pracodawcy kluczowe znaczenie mają:

  • wiarygodność producenta,
  • stabilność procesu produkcyjnego,
  • realna kontrola jakości,
    a nie wyłącznie oznaczenia widoczne na opakowaniu.

Co pracownicy odczuwają najszybciej

Niezależnie od norm, certyfikatów i deklaracji producenta, użytkownicy bardzo szybko zwracają uwagę na:

  • niewłaściwie zaprojektowane kopyto,
  • sztywne lub źle dopasowane podnoski,
  • twardą, „niepracującą” cholewkę,
  • podszewki o wysokiej nasiąkliwości,
  • niską amortyzację i źle wyprofilowaną podeszwę.

To właśnie te elementy decydują o akceptacji obuwia przez pracowników, a w konsekwencji o jego rzeczywistym czasie użytkowania. Brak akceptacji niemal zawsze skraca cykl życia obuwia – niezależnie od jego ceny czy spełnianych norm.

Jak te różnice przekładają się na decyzje zakupowe w firmie

Wiedza o materiałach i technologiach ma sens tylko wtedy, gdy przekłada się na decyzje operacyjne.

  • Jeżeli obuwie ma pracować 6–9 miesięcy, pewne kompromisy materiałowe mogą być akceptowalne.
  • Jeżeli planowany okres użytkowania to 12–18 miesięcy, jakość cholewki, podeszwy i technologii łączenia staje się krytyczna.
  • Im większa organizacja i większa rotacja użytkowników, tym większe znaczenie ma powtarzalność jakości.
  • Im trudniejsze środowisko pracy, tym mniejsze pole na oszczędności „na materiale”.

Cena zakupu bez odniesienia do planowanego okresu użytkowania jest informacją niepełną.

Co faktycznie kryje się w różnicy ceny obuwia roboczego

Różnice cenowe między pozornie podobnymi modelami wynikają najczęściej z:

  • jakości i grubości materiału cholewki,
  • stabilności i odporności podeszwy,
  • podatności na hydrolizę PU,
  • trwałości i higieny wnętrza,
  • technologii łączenia oraz kontroli jakości.

To są elementy, których nie widać w momencie zakupu, ale które decydują o realnym czasie bezpiecznego użytkowania.

Wnioski dla kadry zarządzającej

Kluczowe znaczenie ma dopasowanie obuwia nie do samej ceny zakupu, lecz do planowanego okresu użytkowania i realnych warunków pracy.

Dla pracodawcy oznacza to coś więcej niż komfort pracownika: częstsze wymiany obuwia, spadek akceptacji, większą liczbę reklamacji oraz pozorne oszczędności, które znikają w skali roku.

Obuwie robocze nie jest kosztem jednorazowym, lecz elementem wpływającym na bezpieczeństwo, komfort pracy, absencję i rzeczywiste koszty organizacji.

W BHP Niedzielscy pomagamy firmom dobierać obuwie do konkretnych warunków pracy i oczekiwanego okresu użytkowania, a nie wyłącznie do ceny zakupu.
Bo w obszarze BHP pytanie nie brzmi „ile kosztuje para obuwia?”, lecz „jak długo ma ona bezpiecznie pracować”.

Chcesz policzyć realne koszty dla Twojej firmy?

Pomożemy Ci przeliczyć faktyczne koszty obecnych rozwiązań BHP w Twojej firmie i porównać je 
z długoterminową oszczędnością, którą oferują produkty najwyższej jakości. Umów się na bezpłatną konsultację – bez zobowiązań, bez sprzedażowych trików.

Obserwuj nas na: